Luna-15 lat. Zerwanie tylnego zginacza.
Bodzio- Insulinooporność, zaburzenia metaboliczne.
Z Luną zaczęłam od środy. Trening polega na ćwiczeniach, powoli zwiększana trudność. Na początek stęp i wolny kłus na uwiązie, masaż. Bodzio trochę więcej ruchu, podobnie jak Luna, na uwiązie.
CO MOŻE POMÓC DLA LUNY, CZYLI MASAŻ PIŁKĄ JEŻYK
Tak, to jej pomaga do regeneracji. Poza tym rozluźnia, poprawia krążenie. A to baardzo ważne. Jak ja planuję ten cały trening🤔?
Praca z Luną
ok. 30-40 minut sesji terapeutycznej.
Na początku sprawdzenie stanu nogi. Ćwiczenia ok.20 minut. Masaż. Schładzanie nogi wodą (hydroterapia). Szczotkowanie.
Bodzio
mniej więcej 35 minut.
Masaż. Trening, schładzanie wodą.
Od jutra zaczynam pracę z nimi.

Witam…po rehabilitacji. Więc w poniedziałek szukałam mojej Lunki. Ale dowiedziałam się, że już jej nie ma. Została wymieniona na Kajmaka. Ale! Dziś, czyli we wtorek, Bodzio ćwiczył ze mną. Na uwiązie pospacerowaliśmy, a na koniec szczotkowanie. Czyli trochę nam idzie.. Kopyta niebolesne. Więc dziś było super. A jutro wezmę jeżyki, piłeczki do masażu i pomasuję koniki😁 To dla koni jest bardzo dobre. Pomaga krążeniu, limfie i rozluźnia mięśnie. A ja kupiłam zestaw 4 jeżyków, kilka rozmiarów. I kolorowe są. A poza tym mam ,,Torbę weterynarza” z bandażami i paroma takimi rzeczami. A teraz opis treningu:
Bodzio
Wzięłam Bodzia na uwiąz. Pierwsze parę minut ok. Ale potem zaczął szukać siana i szarpać. Dobra. dostał trochę. No i przez parę minut pociągnął. Ale w końcu się zmęczył i wyrywał się po sianko. No trudno… A na końcu szczotkowanie. A tyle sierści leciało po zimie! Co chwila musiałam zdejmować ze szczotki, ale na długo nie była czysta. Teraz najgorzej leci sierść. Konie zmieniają z tej ciepłej zimowej. Jak poczochramy konia, to leci mnóstwo kłaków. A Bodziek to cała sierść pozlepiana, rozczochrana… On jest brudas nr 1 w całej stajni😃. No trudno. I może teraz trochę o chorobie Bodzia. Insulinooporność. Czyli ma problemy z trawieniem cukru, węglowodanów. Ogólnie, ma wolniejszy metabolizm, nie może jeść cukru, marchwi, jabłek… Ale moze zjeść trochę sianka, może być pogłaskany czy coś. I to może być jego zamiennik jedzonka. Tylko…Bodziek to akurat uwielbia jedzenie. Dlatego od czasu do czasu plasterek mały marchwi mu nie zaszkodzi, ale kilka to już może być zbyt wiele. Jeden mały to tak. On ma problemy z cukrem, na tym polega jego choroba metaboliczna.
Witam! Dziś kontynuuję treningi! Tak, to już środa. Więc dojdą moje akcesoria do masażu koni i się zacznie! To jeżyki. A teraz, kiedy jest parę godzin do wyjazdu, chce trochę opowiedzieć o moim planie czy leczeniu koni.
HYDROTERAPIA
Polega na długim schładzaniu wodą. Jest idealna na stan zapalny. Np. Ochwat, syndrom trzeszczkowy. Ale na zmiany zwyrodnieniowe jest złe, bo zmiany zwyrodnieniowe nie lubią zimna. To może być więc w takim wypadku niebezpieczne. Jeśli jednak zapalenie to jak najbardziej, będzie super wyborem. Zimna woda, lód-naturalne sposoby, które uśmierzą ból. To jest właśnie dobre-że naturalne. One nie mają chemii, która może zaszkodzić. Jak się do tego zabrać: Można zrobić okłady zimne. Albo polewać nogę 5-20 minut. I to zależy, który sposób jest lepszy w tym wypadku lub który jest możliwy.
MASAŻ
Masaż wspomaga krążenie, rozluźnia. Pomaga też w krążeniu limfy. Można użyć do niego szczotki, zgrzebła lub jeżyka, tej twardej piłeczki. Chociaż jeżyk jest bardziej profesjonalny i być może lepszy, to i szczotka może być dobra. Dobre szczotki to gumowe zgrzebła lub takie jak dla nas do włosów. One masują konia. Ale muszą być delikatne, żeby nie bolały. Koń ma tak wrażliwą skórę jak my na końcu palca. Czyli na opuszku. A koń takie czucie ma na całym ciele! Robi wrażenie?
ZMYSŁY KONIA
Co w nich ciekawego? To, że wszystkie są ostre, ważne. U większości zwierząt jeden, dwa zmysły są najważniejsze, reszta mniej rozwinięta, a u konia wszystkie świetnie. Smak zaostrzony, węch, wzrok, słuch, dotyk-bo te zmysły ratują konia. Każdy taki ,,najważniejszy”. Smak ostrzega przed trującymi roślinami, węch, wzrok i słuch przed drapieżnikami. A teraz jedna ciekawostka o wzroku: koń nie postrzega głębi obrazu, więc nie określi, czy żłób jest głęboki. To jedyna słabość tych największych oczu na lądzie.
CHOROBY-OCHWAT
Ochwat to choroba kopyt. Wtedy robi się ZAPALENIE. Konia boli, chce odciążać nogę. I to się bierze od nadmiaru węglowodanów.
GNICIE STRZAŁKI
Strzałka to miękki punkt pośrodku kopyta. Tam płynie krew. I czasami ona gnije. Są na to leki i nie jest to bardzo poważne. Zwykle szybko się leczy.
Dobra, to chyba i tak sporo o chorobach koni.
RUCH-KILKA POWODÓW DLA CHORYCH KONI
Dla koni z urazami umiarkowany ruch jest ważny-poprawia krążenie limfy. A dla takich z zaburzeniami metabolizmu czy z otyłością też jest ważny, bo spala energię, może bardzo pomóc w odchudzeniu konia. Poza tym, konie w naturze ruszają się bardzo dużo. Ich mięśnie muszą ćwiczyć. Chociaż dwie godziny biegania. No i potrzebują stałego dostępu do siana. Bo one muszą jeść mało, ale bardzo często. Ich żołądek tego potrzebuje, inaczej porobią im się wrzody.
WIEK KONIA
Koń dorasta około 2-5 roku życia. Żyje 25-32 lata. To sporo w świecie zwierząt. I mogą pracować ciężko do ok. 18-20 roku życia, ale długo potem mogą wykonywać lżejsze prace. Jeśli jest pod dobrą opieką, ma dobre warunki i jest w formie, może żyć długo w zdrowiu. Źrebię to koń do roku. Potem nazywamy go roczniakiem, a po ukończeniu 2 lat ogierkiem lub klaczą. A ile pije mleko źrebię? Do około 5-7 miesięcy. Potem warto powoli wdrażać siano i paszę. U nas jest nowy konik, Bajka. Ma 7 miesięcy i dopiero u nas przeszła na normalny pokarm, ale w tydzień nauczyła się, że marchew jest dobra😁. I sianko też lubi. Je tak jak koń dorosły. No, znaczy mniej, ale takie same składniki diety-siano, marchew, pasza, mesz, jabłka. Poza tym może jeszcze trochę owsa.
PIELĘGNACJA
Konie musimy co dzień szczotkować. Jeśli chcę osiodłać konia, najpierw muszę oczyścić mu kopyta, wyszczotkować. Inaczej może mieć otarcia. A to bardzo boli. Może nie jest to nic poważnego, ale koń wtedy musi odpaść na jakieś 2-5 dni z jazd, bo siodło sprawiałoby mu ból. Poza tym trzeba również dopasować siodło, bo efekt będzie identyczny. A akcesoria do pielęgnacji to:
- Zgrzebło z gumy
- Zgrzebło z metalu
- Plastikowa, zębata szczotka ,,magiczna szczotka”
- Szczotka z włosia
- Kopystka
- Szczotka taka, jak my mamy do włosów
To absolutna podstawa. Dla niektórych koni potrzeba jeszcze np. leku od gnicia strzałki. To zależy od…wszystkiego. Czy koń ma długą sierść, tendencję do jakichś chorób, jeździ na zawody… Niektóre koniki potrzebują maści z np. nagietka. Nasza Berta musi byc tym czasem smarowana, bo poci się i trochę ociera. Więc ma lekko podrażniony brzuch przez popreg. Maść z nagietka łagodzi to. Berta jeździ dużo.
JAZDA-NA CO ZWÓCIĆ UWAGĘ?
Na plecy konia. Go boli, jak opadasz z impetem. To jest tak, jakby ci jakiś ciężar walił w plecy. A potem kręgosłup ucierpiał… No, wiadomo. Jak kogoś bolały plecy… Co może pomóc się na tym skupić? Myślenie, że koń ma narządy wewnętrzne i że jest delikatny.. okej? On sam ci podziękuje. Może otrze się o ciebie.. albo po prostu posłuszniej pojedzie. Mniej ruchów i delikatność= grzeczny konik. No i tak to działa. Koń się buntuje, jak go ciągasz czy coś. On wtedy nie zamierza grzeczniutko wszystkiego znosić. Zamienia się w Spirita który walczy o.. mniej ruchów. Nagradzaj konia za dobre zachowania, ty sam mu nie przeszkadzaj i daj mu rozumieć co jest złe. Koń nie jest głupi, on zrozumie. Po kilku nagrodzeniach czy skarceniach zacznie myśleć tak: Jeśli ja np. wierzgam, to pani jest zła, a jak nie, to jest zadowolona i mnie głąszcze, więc opłaci się być dobrym! One myślą w prosty, logiczny sposób. Zrobią coś, jak im się opłaca.. No cóż. A ty pójdziesz do pracy jak ci nie zapłacą? Nie? No to porównaj to z koniem. To jest przecież mniej więcej tak, prawda? No właśnie.
ZACHOWANIE KONIA
To taki…słownik koni. Jak? Np. Jeśli koń chłoszcze po bokach ogonem, to jest zły. A jakie inne oznaki złości? Odwracanie się, grzebanie kopytem. Albo wierzganie.
WAGA, WZROST, RASY
Olbrzymia różnorodność. Jeden koń waży 70 kg i mierzy 89 cm, a inny mierzy 195 cm i waży 1,300! Jeden shire mierzył 2,75 m! A klacz Sugar ważyła tylko 16 kg i mierzyła 54 cm! Rekordowo małe i rekordowo duże konie są niezwykłe.. Przeciętny koń gorącokrwisty waży ok. 400-700 kg, mierzy 150-170 cm.
Rasy koni gorącokrwistych: koń bawarski, koń lipcański, koń arabski, koń folblut, koń fryzyjski, koń szlachetna półkrew, koń kabardyński, koń holenderski, koń andaluzyjski. Konie zimnokrwiste:shire, clydestale, polski koń zimnokrwisty, koń reński, koń buloński. Kuce i koniki: konik polski, kuc szetlandzki, koń huculski, haflinger, kuc walijski, kon islandzki, koń fiordzki.
MÓJ SPRZĘT
Bandaże zwykłe, bandaż elastyczny, stetoskop, sól fizjologiczna, woda utleniona, pęseta, jeżyki piłki z kolcami do masażu.
NA CO ZWRACAĆ UWAGĘ
Czy koń się rozluźnia, czuje się lepiej, czy nie odczuwa przez nasze działania dyskomfortu lub bólu. I trzeba przed pracą skontrolować konia, czy wszystko ok. Bo ruch może zaszkodizć przy ochwacie czy problemach z nogami jeśli one są ciepłe, to oznacza ZAPALENIE. Wtedy warto schłodzić nogi lub po prostu dać koniu odpocząć. Wtedy trochę się zregeneruje i na następny trening trzeba nieco krócej i delikatniej. Wtedy, jak nic się nie dzieje, można powoli wracać do np. 30 min z 20. Jeśli pracujemy z koniem np. otyłym, to ruch mu raczej nie zaszkodzi, wtedy potrzebna jednak też dieta. Zależy, na co chory jest koń. U mnie w stajni są konie z chorobami stawów, oczu, metabolicznymi.. No, ale konie mogą pracować nawet chore. Zależy tylko, na co. Na przykład Tobiaszek, on wyjechał, miał astmę. Musi mieć specjalne leki i inhalację. Nie powinien pracować, bo to mu zaszkodzi. Może potem mieć duszności. A on został sprzedany, bo w stajni jest dużo pyłków, które bardzo przeszkadzają przy astmie. Wyjechał do dawnych właścicieli na zielone pastwiska.. To było dla jego dobra.
MASAŻ-KOLEJNA CZĘŚĆ
On działa na ból pleców, łopatek, mięśni-rozluźnia. Bardzo. Więc warto to stosować nawet u zdrowych koni. To świetnie na nie działa, uspokaja.. konie to lubią. To dla nich super nagroda. Zamiast marchewki. Mam 4 rozmiary jeżyków. Konie lubią wszystkie, nie mają preferencji co do rozmiaru chyba. Średnice: 10,9,8,7 cm. Są kolorowe, ale zwierząt to nie obchodzi. Może i mnie się podoba ta niebieska, żółta, czerwona i zielona piłka, ale konie widzą trochę inaczej kolory i one nie mają takiego czegoś, że coś im się podoba z wyglądu. No.. z punktu widzenia większości zwierząt to dziwne. Ale wróćmy do masażu. Jak go robić? Delikatny nacisk, głaskanie jakby, wolne, okrężne ruchy w stronę serca. To poprawia krążenie limfy i wspomaga w urazach też.
ŻYWIENIE KONIA
U nas konie jedzą mesz, siano, owies, marchewki, jabłka, pasze. To dobra mieszanka. Ale zwykle mesz teraz, zimą bardziej paszę, bo to energia większa, której potrzeba na wytworzenie ciepła. A mesz jest mniej kaloryczny, idealny na cieplejsze dni. Jest z mniszka, pokrzywy i innych ziół. Dla koni smakuje parzony. Taki ciepły, nie gorący. Delikatnie przystygły. Diera konia jest bardzo ważna dla jego zdrowia i zalezy od trybu życia zwierzęcia, wzrostu i zapotrzebowania.
INSTYNKT I ZIOŁA, CZYLI JAK ZWIERZĘTA DOBIERAJĄ SOBIE LEKARTSWA W ROŚLINACH
Zwierzę potrafi samo dobrać rośliny, które mu pomogą na chorobę. Szympansy używają ich naprawdę wielu, a niedźwiedzie podobno nauczyły używać ich indian! Niektóre zwierzęta są naprawdę mądre.. Instynkt im podpowiada, co pomoże na gorączkę, co na zatrucie a co na ból ucha. Właściwie i człowiek znajdzie w naturze roślinę na niemal każde choroby! Większość ,,chwastów” jest używana w farmakologii. Chaber, mak, rumianek, mlecz- to jest bardzo ważne w lekach.. No, trudno uwierzyć, ale tak! Zwykłe zioło może okazać się lekiem na najpoważniejsze choroby. Trudno uwierzyć, ale tak!
JAK ZALEŻNA JEST DIETA KONIA OD PORY ROKU
Zimą pasze, latem mesz, trochę trawy.. Siano zawsze jednak podstawa. Konie MUSZĄ mieć dostęp do niego. Dlaczego? To dość specyficzne ssaki. Ich żołądek cały czas produkuje dużo kwasów, dlatego jeśli koń nie je kilka godzin może nabawić się wrzodów, bo żołądek ,,sam siebie zżera”. Dlatego siano jest tak ważne. To jest suszona trawa. A trawa nie musi być w diecie konia, ale trzeba wybrać-siano lub trawa, albo oba. To ważne dla zdrowia konia.

Po pierwszym upadku dochodzę do siebie. Okazało się, że to tylko zbicie. Ale 2 tygodnie bez stajni… No trudno. Pikolo był dziwny. Początki wiosny, rowery, gołębie.. pewnie go przestraszyły. Ale to był western normalnie. No galopy, szarpanie, zrzuty…. no i skończyło się zbiciem, na szczęście tylko. Mimo wszystko było strasznie. Druga jazda na dużym placu, na ulubionym koniu, przez drągi na ziemi… niby super, ale na końcu dramatyczna. Dobrze, że miałam kask i kamizelkę, bo by były na pewno o wiele gorsze konsekwencje, a nawet zagrożenie życia. Ja nie myślałam, że na tej jeździe spadne! Bo było tak pięknie, Pikolo na początku tańczył, jak mu zagrali.. no więc myślałam, że ta jazda będzie super, współpraca z koniem. Jednak coś tam mu do łba strzeliło, albo coś mu się nie spodobało i… artystyczny upadek, taki.. fikołek na ziemi. Tak mi mówiła jakaś pani i instruktorka. Ale ja ich zdania nie podzielam. Takie to było artystyczne, że boli strasznie. Niby jak jakaś woltyżerka, ale koń zachował się jak mustang na western. A kt by się nie bał po pierwszym upadku? Ja jezdzilam tylko pół godziny. Potem już nie wsiadłam. Bolało no i.. bałam się trochę, nawet jeśli tylko stęp, to po co na siłę? Jeszcze znowu mi zagalopuje i dołoży bólu. Każdy kiedyś spada, ale pierwszy upadek chyba zawsze będzie najstraszniejszy, bo to nowość. No i w dodatku okropna. No, może poza drągami. One superowe.
Dzisiaj zrobiłam coś ciekawego: okleiłam mojego pluszowego konia taśmą malarską, zaznaczając obszary do masażu. Te pomarańczowe na taśmie oznacza, że tutaj nigdy nie masować. Mam też karty z zaznaczonym tym.
BODZIO- WIZYTA W PIĄTEK 17
Bodzio był trochę podekscytowany dwoma nowymi końmi. Poza tym zauważyłam, że miał niewielki bąbelek, taki z tłuszcze, typowy dla jego choroby. To nic. On jest umiejscowiony na szyi. Miękki, w sierści, tylko odstający. Nowe konie wąchały jezyki i… próbowały je POŻREĆ!
Bodzio-wizyta w środę 17 czerwca
Bodzio wraca do formy. Muszę z nim pracować. Masowałam go, szczotkowałam zgrzebłem i robiliśmy stęp na uwiązie. Bodzio przywiązał się do mnie-chodzi za mną nawet bez uwiązu. To jest takie wspaniałe…