Na naszym podwórku jest mały blaszak. Od wczoraj tam sprzątam, bo to będzie taki mój gabinet. Stoi przed nim tabliczka z nazwą Cztery Łapy. Namalowałam to zwykłą farbą. Ładnie to wygląda. Szczerze mówiąc, namalowałam to na starej, drewnianej szufli do odgarniania śniegu, bo wygląda jak tablica. Ten blaszak był dosyć zaniedbany. Wczoraj spędziłam kilka godzin, i i tak mam pracę na ten tydzień. No więc łatwo nie jest, ale warto. Tam będę analizowała, czy Bodziowi się poprawia, jak się czuje, robiła plany jego ćwiczeń… No i plakaty ,,Pomóż schronisku”. One były już robione w zeszłym roku.. No i może coś dały. Były rozwieszone w różnych miejscach.. Nawet kilka w Białymstoku i Giżycku.
Categories:
Related Post
Koń arabski
Niski, nerwowy, trudny, charakterny. Prawdziwe araby z naszej stajni odbiegają od tego powszechnego wizerunku araba…