Zauważyłam, że konie lubią śpiew. Nie to, że słowa-tylko tą melodie. Zaczęłam tak uspokajać zdenerwowane konie. Koń, który zawsze wierzga i wierci sie przy szczotkowaniu, Pikolo, stał jak posąg przy mnie. Może dlatego, że szczotkowałam go delikatnie. Ale naprawdę-był grzeczny. Konie lubią też masowanie, a niektóre w czasie stresu, takie jak nasz nowy konik Kajen, same mi wkładają pysk w dłoń. Może wtedy czują, że jestem obok i zapamiętują mój zapach?
Categories: