Mój pies

Pisarka Amazonka >> Strona >> Mój pies

Kiedy nałożyłam sobie na talerz dwie kanapki z masłem orzechowym i napełniłam miskę Japy, pies od razu zjadł i.. wskoczył na krzesło! Popatrzył błagalnie.-Zejdź.-powiedziałam stanowczo. Zeskoczył, a ja spokojnie zabrałam się do jedzenia. Potem włożyłam talerz do zmywarki i wyszłam z Japą na spacer. Przysiadłam na ławce.-Siad!-powiedziałam. Japa szczeknął, ale usiadł. Pochwaliłam go i dałam smaczek. Po chwili wróciliśmy do domu. Odpięłam smycz w korytarzu i usiadłam na łóżku, otwierając książkę, lekturę..

Popatrzyłem na nią, ale ona już chowała się za papierem. Trudno. Wyszedłem i wskoczyłem na fotel. Przechadzając się po oparciu spadłem, ale się nie przejąłem. Nawet koty spadają…-pomyślałem i rozciągnąłem się po podłodze. Wtedy Amelia wyszła ze swojego pokoju.-Bądź grzeczny, jade do sklepu.-powiedziała, napełniła mi miskę z wodą i zostawiła kong wypełniony smaczkami, po czym.. wyszła. Zajęczałem.-Nie wychodź!-ale ona odjechała. Czekałem pod drzwiami. Żeby się uspokoić, zabawiłem się w wymyślanie, co kupi..-Książkę.. smaczki dla ludzi..-mruczałem, aż zasnąłem w kaloszu, do którego się schowałem. Kiedy klucz przekręcił się w zamku, przewaliłem kalosz, wyszedłem i przywitałem moją rodzinę. Jednak to, co Amelia przyniosła… Nie spodobało mi się. Rzecz numer jeden: czerwone posłanie-nie dla mnie! gryzak, szarpak, piłkę i piszczącą kość-nawet dotknąć ich nie mogę! Dwie nowe miski-nie dla mnie. I obrożę-znacznie zbyt małą! Czy ona mnie oszukała? Następnego dnia była zbyt radosna. Zdecydowanie ZBYT radosna. Skakała i ledwo mnie przytuliła, wyprowadziła na pięć minut krócej, wygłaskała za uchem, rzuciła pa i wybiegła za drzwi! Wróciła po dwóch godzinach. Uchyliła drzwi. Skakałem wokół niej i nadstawiałem brzuch do drapania, gdy nagle.. zza drzwi wybiegł pies. Mniej więcej w moim wieku.. Plasnąłem zadem o podłogę.-Co-to?-zapytałem. Pies powoli przechadzał się po domu.-Teraz i ja tu mieszkam.-mruknął i otarł się o posłanie, nowe.-Kim jesteś?-wywarczałem. Pies powoli się zjeżył.

Miałam nadzieję, że Japa będzie zadowolony, że nie musi być sam w domu. Dlatego przyniosłam Lakiego. Laki został w hodowli na długo, i był tańszy od innych szczeniąt, a najlepsze w nim było to, że był w wieku Japy. Miał tak samo przydługie łapy. Jednak na razie jedynie się kłócili o miskę. O wszystko. To ma przejść, ale.. nie wiem sama, co mam robić. Mały aussie Laki i mieszaniec bordera i jack russela Japa to nie był chyba taki dobry pomysł..?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Post

Kot Mruczek-bajka na dobranoc

Mruczek był zwykłym, pręgowanym dachowcem. Co dzień chodził po dachach, jak nazwa tych kotów wskazuje.…

Golden retriever

Jak długowłosy labrador. Uwielbia dzieci, wodę. Jest łagodny i spokojny. Nigdy nie nadaje się na…

Psie zabawki-dalszy ciąg.

Szarpaki to świetne zabawki dla psów-one uwielbiają takie zabawy. Widoczny na zdjęciu szarpak jest bardzo…