Czasem mamy wrażenie, że nasz pies rozumie wszystko jak człowiek. Że rozumie każde słowo. Teoretycznie pies rozumie trochę słów i je z czymś kojarzy. Większość zachowań psa możemy podsumować naukowo. Ale czy nie wydaje nam się czasem, że pies naprawdę rozumie? Np. Zastanawia mnie sytuacja, którą przytoczę dziś.
Obudziłam się wcześnie. Zbiegłam po schodach. Miałam bardzo dobry nastrój, który zepsuł widok poszarpanej książki o szkoleniu psów. To, co zostało, nosiło ślady psich zębów.-Japa!-krzyknęłam, widząc szczeniaka strzępiącego coś, co można było przeczytać tylko jako strona dziewięćdziesiąta siódma. Szczeniak zrobił minę, jakby nie rozumiał, co jest złego w rozszarpanej książce, która leży na podłodze i fotelu. Posprzątałam. Zapomniałam o sprawie. Do czasu…. nie uczyłam Japy nowych komend. A on, ku mojemu zaskoczeniu, po rzuceniu nowego ringa od razu… rzucił mi pod stopy zabawkę. I odtąd nauczył się oddawać… Mam wrażenie, że przeczytał tę książkę, a oddawania nauczył się dzięki smaczkowi na zdjęciu.