W schronisku zamknięto mnie w boksie. Jakiś czas szczekałem z nadzieją, ale w końcu zrozumiałem, że to bez sensu. Opadłem na betonową podłogę, mając nadzieję, że zasnę, żeby czas się nie dłużył. Niewiele na razie powiem-tu jest po prostu chłodno, szaro i głośno.
Categories: