No cóż… musze przyznać, że Japa zawładnął królewną. Czerwoną królewną, interkiem (Te z intermarche). A było tak: Ja czytam sobie, nagle czuję, że mój pies stwierdza:-To moje.-O…nie?-mruknęłam niepewnie. Ostatnio zawłaszczył sobie kawałek parówki z podłogi. Wrócił z królewną interek w pysku. W oczach miał tylko jedno:-ZJEM.-wbił kły w czerwone futro zabawki. Na podłogę poleciał kłaczek futra księżniczki. Oderwał jej koronę, którą odrzucił, a nieszczęsny pluszak potoczył się po trawie. Ja stwierdziłam, że może się pobawić. Kopnęłam zabawkę, on spojrzał z wdzięcznością, po czym pobiegł za zabawką. Oczywiście, za mało zrobiłam-żeby mi podziękować, wpakował mi się na kolana, brutalnie szarpiąc kulkę.
Categories:
Related Post
Mój pies-Pamiątka
Japa cały czas zastanawiał się, czym są pamiątki, po co są, skąd się biorą.-Pamiątka....A może…
Pierwszy upadek
Każda amazonka musi go kiedyś zaliczyć. Tak się składa, że ja zaliczyłam wczoraj. Był potworny.…
West highland white terrier
Inteligentne pieski, których charakter zależy od wychowania. Na początku są psami plastycznymi-jeśli wiedzą, że je…